Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Kolizja czy wypadek? Jak się zachować?

Data publikacji 29.02.2016

kolizjawypadekNa drogach Naszego powiatu sukcesywnie zwiększa się liczba samochodów, a to niestety oznacza także, że łatwiej o kolizję. Co robić w takim przypadku? Czy zawsze trzeba wzywać policję? Czy można przestawić utrudniające ruch samochody? A jeśli nie można tego zrobić, to jak je prawidłowo zabezpieczyć? Jak właściwie oznakować miejsce zdarzenia?

Kiedy dojdzie do kolizji, a więc zdarzenia mającego związek z ruchem drogowym, w którym uczestnicy nie odnieśli żadnych obrażeń ciała, uczestnicy nie są zobowiązani do wzywania Policji. Taki obowiązek istnieje tylko wówczas, gdy doszło do wypadku z ofiarami w ludziach lub powstałego w okolicznościach nasuwających przypuszczenie, że zostało popełnione przestępstwo, np. spowodowanie kolizji drogowej w stanie nietrzeźwości.

Osoby biorące udział w kolizji mogą "sprawę" załatwić sami, jeśli wspólnie uznają, że okoliczności zdarzenia nie budzą wątpliwości. W takim przypadku sprawca jest zobowiązany napisać oświadczenie poszkodowanemu (warto odpowiedni blankiet wozić w samochodzie), a następnie zgłosić się z tym oświadczeniem do ubezpieczyciela informując o zdarzeniu.

Nie zawsze jednak okoliczności zdarzenia lub ich ocena przez uczestników jest jednoznaczna, w takim przypadku należy wezwać Policję. Funkcjonariusze posiadają niezbędne kwalifikacje i uprawnienia do rozstrzygania tego typu sporów.

Kolizja drogowa

Po stłuczce przede wszystkim należy usunąć samochody z drogi, pozbierać szkło lub inne części auta i spróbować porozumieć się z drugim kierowcą. Jeśli uczestnicy kolizji drogowej dojdą do porozumienia co do winy, powinni spisać i podpisać oświadczenie.

Oto informacje, które musi ono zawierać:

  • Dane sprawcy kolizji drogowej,

  • Kategorię i numer prawa jazdy oraz nazwę wystawcy dokumentu,

  • Nazwę firmy ubezpieczeniowej, numer polisy, czas trwania ubezpieczenia, - opis okoliczności kolizji drogowej (w tym data, godzina, miejsce, przyczyna kolizji i jednoznaczne określenie winowajcy).

Bez tych danych sprawca może w przyszłości podważyć oświadczenie i z odszkodowania nici. Najlepiej mieć zawsze przy sobie gotowy formularz. Bardzo przydatna, szczególnie dla ustalenia winnego zdarzenia drogowego i późniejszego procesu likwidacji szkody, jest dokumentacja fotograficzna. Jeśli mamy więc taką możliwość, zróbmy zdjęcia z miejsca kolizji drogowej.

Jeśli kierowcy nie będą w stanie ustalić jednoznacznej przyczyny kolizji drogowej, wówczas trzeba wezwać policję. To ona ustali winę, spisze protokół przydatny w dalszym postępowaniu przed sądem albo w firmie ubezpieczeniowej, a na sprawcę nałoży mandat.



Kiedy na miejsce przybędą policjanci, to oni "przejmują dowodzenie". Uczestnicy kolizji mają obowiązek bezwzględnie dostosować się do poleceń wydawanych przez funkcjonariuszy.

Policjanci określą winnego zdarzenia drogowego. Jeśli wskazany nie zgadza się z oceną policjantów, ci kierują wniosek o rozstrzygnięcie sporu do Sądu Rejonowego działającego na obszarze, na którym zaistniała kolizja.

Wypadek drogowy

Jeśli jednak zdarzył się wypadek drogowy, czyli poszkodowani zostali ludzie, wówczas zostawiamy pojazdy i ich części tam, gdzie są i czekamy na przyjazd policji. W pierwszej kolejności powinniśmy sprawdzić stan osób poszkodowanych i zabezpieczyć miejsce zdarzenia. Wypadek samochodowy wymaga od świadka zdecydowanego i szybkiego działania. Pierwsze minuty mogą zdecydować o szansach przeżycia lub wyzdrowienia osób rannych. W niedotlenionym mózgu osoby nieprzytomnej już po 4 minutach dochodzi do nieodwracalnych zmian. Przede wszystkim, działamy zgodnie z zasadą „zatrzymaj się, pomyśl i działaj”. Zaczynamy od oceny sytuacji i zabezpieczenia miejsca wypadku drogowego.

1. Włączamy światła awaryjne w swoim aucie, zaciągamy hamulec ręczny i wyjmujemy kluczyki ze stacyjki.

2. Stawiamy trójkąt awaryjny (w obszarze zabudowanym tuż przy miejscu zdarzenia, na drodze zwykłej 60 metrów dalej, na autostradzie i drodze ekspresowej 100-150 m).

3. Wyłączamy silnik i wyjmujemy kluczyk ze stacyjki w innych samochodach biorących udział w wypadku drogowym (jeżeli ich kierowcy nie są w stanie zrobić tego sami). Kluczyki zostawiamy pod przednią szybą.

4. Oceniamy stan poszkodowanych - czy są przytomni, ranni, czy są wśród nich dzieci, czy nie grożą zapaleniem się, czy stoją stabilnie. Te informacje będą przydatne podczas wzywania pomocy.

5. Wzywamy pomoc dzwoniąc pod numer alarmowy 112 (europejski numer alarmowy).

6. Udzielamy pomocy ludziom w miarę naszych umiejętności ratowniczych. Priorytetem jest zatamowane krwotoków oraz przywrócenie oddychania i krążenia, jeśli potrafimy to zrobić.

Nasze działanie będzie skuteczniejsze, jeżeli pomogą nam inni świadkowie zdarzenia lub uczestnicy wypadku samochodowego, którzy nie odnieśli obrażeń. Warto prosić o pomoc wszystkich w pobliżu. Ktoś może telefonować w czasie, gdy inni oznaczają miejsce wypadku własnymi trójkątami awaryjnymi. Współpraca pozwoli szybciej zająć się rannymi i nieprzytomnymi. Pamiętajmy, że świadkowie wypadku drogowego, czyli kierowcy i pasażerowie przejeżdżających obok samochodów, mają prawny obowiązek udzielenia pomocy ofiarom. Kara za nieudzielenie pomocy może wynieść nawet 3 lata pozbawienia wolności.

Poniżej przedstawiamy kilka praktycznych rad dla kierowców uczestniczących w zdarzeniu drogowym:

  • Sporadycznie sprawdzajmy stan apteczki samochodowej. Warto mieć też w aucie kamizelkę odblaskową i założyć ją zanim zaczniemy udzielać pomocy na drodze.

  • Udzielając pomocy poszkodowanym używajmy rękawiczek lateksowych (są w apteczce samochodowej) albo załóżmy na dłonie torebki foliowe. Nie wiadomo, czy ofiary nie cierpią na jakieś choroby, którymi możemy się zarazić przy kontakcie z ich krwią.

  • Prośmy o pomoc konkretne osoby wskazując palcem, bowiem apel skierowany do wszystkich może się okazać nieskuteczny. Jeśli samochód się zapalił, zbierzmy od świadków maksymalnie dużo gaśnic, bo jedna nie wystarczy do stłumienia nawet pozornie małego ognia.

  • Zawracajmy poszkodowanych, którzy oddalają się z miejsca wypadku. Mogą być w szoku i nie kontrolować swojego zachowania. Starajmy się też nie zmieniać pozycji rannego, może bowiem mieć uszkodzony kręgosłup. Nie wolno jednak zostawić go w strefie zagrożenia np. wybuchem lub pożarem. Innym wyjątkiem jest podjęcie czynności ratunkowych, jak przywrócenie krążenia czy oddechu. Stale monitorujmy stan rannych, a pomocy udzielajmy zaczynając od najciężej rannych, uważnie dzieląc dostępne w apteczce środki opatrunkowe. Tu także przyda się zebranie od świadków wszystkich apteczek, jakie się da.

  • Nie odwracajmy samochodu leżącego na boku czy dachu. Spróbujmy tylko otworzyć drzwi, ewentualnie stłuc szybę i ewakuować pasażerów. Pamiętajmy też, żeby podchodząc do rozbitego samochodu zabrać ze sobą nóż do przecięcia pasów bezpieczeństwa. Taki nóż powinien być w każdej apteczce, bo do przecięcia pasów zwykłe nożyczki nie wystarczą.

  • Ważne, by pierwszą pomoc zakończyć dopiero po fizycznym "przejęciu" poszkodowanego przez ratownika medycznego, a nie po usłyszeniu sygnału nadjeżdżającej karetki.

Powrót na górę strony